Klimat poniższych zdjęć nijak nie odzwierciedla klimatu weselnego, ale to właśnie w tej kreacji się na nie wybrałam. Dla mnie jak długość tylko do łydek to typowa babcina spódnica. I taka też ta była. Obciachałam trochę przód i nic więcej. Efekt zaskoczył nie tylko mnie :) Do tego neonowy pasek i czerwony buty i czułam się naprawdę wyjątkowo za banalnie śmieszne pieniądze :)
jeju buciki wymiatają :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie wyglądasz ;))
OdpowiedzUsuńhttp://closertotheedge1.blogspot.com/