"Czytanie
jest dla umysłu tym, czym gimnastyka dla ciała."
Czy też macie tak, że zaczynacie czytać książkę jedną, nie zawsze ją jednak kończąc a w między czasie zaczynacie kolejna? Ja tak mam. ;p Tym oto sposobem zagłębiłam się aktualnie w cztery książki. Jedną wożę ze sobą w torebce, dwie mam przy łóżku, a trzecia na stole, do śniadania. ot! Czasami nawet nie kupuję już moich ukochanych "Wysokich Obcasów", gdyż też napocznę i nie zawsze skończę przed kolejnym numerem. A tak to nie lubię. Ale lubię za to wracać do książek, które przeczytałam z różnymi emocjami na twarzy i sercu, czasami tylko do fragmentów, w celu przypomnienia sobie uczucia jakie towarzyszyło podczas ich czytania. Też tak macie? Podobno każda książka żyje tyle
razy, ile razy została przeczytana. Czy ktoś może z Was czytał którąś z tych książek? Jakie książki aktualnie czytacie? I jakie z czystym sumieniem możecie polecić?
"Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz,
zobaczyć wspaniały obraz
i jeśli to możliwe -
wypowiedzieć kilka rozsądnych słów"
:)zobaczyć wspaniały obraz
i jeśli to możliwe -
wypowiedzieć kilka rozsądnych słów"


Zaciekawiłaś mnie tymi pozycjami, szczególnie że nie ma wśród nich "%0 twarzy..." itp. :)
OdpowiedzUsuńhaha;D akurat cała czteroczęściowa trylogia Greya jest ho ho za mną ;))
Usuńwłaśnie dziś skończyłam czytać książkę Kobiety dyktatorów. SWIETNA:)
OdpowiedzUsuńja zaczęłam od Hitlera, czyli praktycznie od końca ;p nie wiedziałam, że miał aż taaaaakie powodzenie!!!
Usuń